<<  Marzec  >>
PoWtSrCzPiSoNi
    1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31


TOPlist














































Historia

Rajhradsko w mgiełce przeszłości




Bardziej tajemnicze i duchowe miejsce w na pierwszy rzut oka nudnawym i równinnym krajobrazie w okolicy Brna nie można znaleźć, a być może nawet na całych Morawach Południowych. Czteropasmówka Brno – Pohořelice wyniesie nas z krzątaniny i pośpiechu morawskiego wielkiego miasta do rozległej i spokojnej Svrateckiej niziny. Najpierw przyciągnie wzrok widok czołowy na w oddali wznoszące się modre sylwetki „południowomorawskich Tatr“ Pálavy, a w lewo znienacka wydźwignie się ta fascynująca bezkresna kraina, w której ludzie żyją od tak dawna, że z tej historycznej głębi zakręci się w głowie.

Tę urodzajną svratecką kotlinę, zamieszkałą od niepamiętnych czasów, od wieków zasilaną wodą rzeki Svratka i wielu jej odnóg i dopływów, tę życiodajną równinę zalaną ciepłym słońcem na północnym wschodzie obramowuje wznoszące się Rajhradzkie pogórze, na wschodzie Ždánicki las, a na południu niedające się przeoczyć górujące kopuły wzgórza Výhon. Koronka odległych Białych Karpat przy dobrej widoczności łączy na horyzoncie świat ziemski z niebem.

Jak na dłoni otwiera się krajobraz przypominający bajkowy Eden, przepiękny ogród pokryty gajami, zwierzyńcami i laskami, barwnymi polami, sadami i winnicami. Rzeka Svratka, ozdobiona okrągłymi wisiorkami srebrnych odnóg, swym powolnym biegiem odmierza niekończący się i nieodwracalny czas. Niesie w sobie poselstwo generacji, które przy niej przez pięć tysięcy lat rodziły się i umierały, które jej wodą poiły bydło, nawadniały swe pola, czy też namaczały glinę, którą ugniatały do ceramiki.

Dawni Słowianie nawet w najlepszych snach nie wyobrażali sobie swego przyszłego kraju w takiej postaci, kiedy to w drugim wieku po Chrystusie wyruszyli w kierunku na zachód ze swej o wiele bardziej surowej praojczyzny. Po raz pierwszy tu wkroczyli w piątym wieku, i tutaj też zostali. Stopniowo budowali swoje siedziby i wytworzyli silny układ państwowy, którego ośrodek rozkładał się właśnie na tym terytorium – Rzeszę Wielkomorawską. Przeciwko najazdom nieprzyjaciół budowali potężne ufortyfikowane grodziska. Jedno z dwunastu najbardziej znaczących wyrosło również w tym regionie. Dobrze ukryte w łęgowych lasach i bagnach było dostępne bez uszczerbku tylko miejscowym i obeznanym. Grodzisko to nazwali, jakżeby inaczej, rajski gród – Rajhrad. W jego okolicy powstawały osady, których nazw nie znamy, ale były one niewątpliwie w żywym kontakcie gospodarczym i społecznym z grodziskiem. W ówczesnym złotym wieku tym rajskim krajobrazem kroczyli słynni bracia z Salonik Cyryl i Metody wraz ze słowem i pismem, które do dnia dzisiejszego uwznioślają. Okrutne zwroty historyczne zmiotły Morawską Rzeszę w przeszłość. Jednakże na ich ruinach kraj ponownie zaczął rozkwitać. Czeski książę Brzetysław I, który zabrał Morawy Polakom i Węgrom, w połowie XI wieku podarował stary, opuszczony, należący do władcy gród brzewnowskim benedyktynom. Do tego dodał również prastare okoliczne wioski, między innymi Rajhrad, Rajhradice, Opatowice i Popowice, później doszły także Holasice. Rajski gród zaniknął, ale na jego ruinach został zbudowany benedyktyński klasztor, który przejął jego nazwę i rolę. Klasztor stał się punktem centralnym tej wspaniałej krainy, którą odziedziczył po Wielkomorawanach, i od stuleci jest jej perłą duchową i architektoniczną, aż do dnia dzisiejszego.





Server je vytvořen prostřednictvím redakčního systému. Webové zpracování a basic.